2017-07-28

Poniedzielnik (90) - Bałagan

Te moje Poniedzielniki w różnych dniach ostatnio powstają.
Dziś będzie o Bałaganie.
Nie znoszę, nie cierpię, wręcz...nienawidzę Bałaganu. Nie wiem, może to kwestia mojego zawodu, gdzie mam wszystko uporządkowane od a do Z lub cecha osobowości. W każdym razie Bałagan to dla mnie Chaos. Nic nie mogę znaleźć, nie wiem, co mam, a czego mi jeszcze brakuje. Gubię się w nim.
Na pierwszy ogień poszło moje hobby.
Niby papiery były w pudełkach, wg kolekcji, wg alfabetu nawet. Także wszelakie media scrapowe w jednym miejscu. Ale... aby wyjąć konkretny arkusz,  musiałam się przekopywać przez kilka zapełnionych pudełek. Aby wyjąć daną rzecz do tworzenia, musiałam poprzesuwać kilka koszyków, 
leżących jeden na drugim.
Zebrałam się w sobie i zakupiłam segregatory. Papiery pięknie się teraz prezentują, przy okazji dokonałam pewnych odkryć, widzę teraz i wiem, co mam :)
Koszyki ustawione zostały jeden obok drugiego. Przydasie, media - widoczne.

Kolejną sprawą będą ubrania. Bez sentymentu. Nie noszę - wyrzucam, oddaję.

Czas mam do końca sierpnia, potem będzie gorzej z tym czasem.
I jaka ulga i zadowolenie z siebie.
Nie potrafię tworzyć w Bałaganie. Nie potrafię także tworzyć szybko.
Nie zmienię tego za żadną cenę.

A jak jest u Was?
Porządkujecie? Jak tworzycie? Artystyczny nieład czy porządek jak u mnie?

1 komentarz:

Martyna Siekirka pisze...

Sama nie wiem jak to ze mną jest...
Najpierw (i być może tylko...) scrapowo...
Jak Mama do mnie przychodzi to pyta jak można mieć taki bałagan (nawet zaraz po porządkach). Pewnie brakuje Jej takich samych pudełeczek równo poukładanych...

Ale jak raz kiedyś przyjechała do mnie inna Scraperka to powiedziała, że pracuję w porządku...

Raczej bym powiedziała, że muszę mieć porządek, ale jak by ocenili mnie inni? Również inne Scraperki? Ciekawe...

Raczej odkładam rzeczy na miejsce... Czasem jak robię kilka projektów pod rząd to zrobi się "artystyczny nieład" ale gdy ogarnę co ważne i trzeba było szybko zrobić i nim wezmę się za kolejną pracę muszę posprzątać... Czasem nawet gdy tworzę bałagan to ograniczony, jeśli nie chce mi się odłożyć wykrojnika na miejsce to odkładam go tylko pod big shota, jeśli nie odkładam papieru na miejsce to ląduje pod trymerem, więc nawet jeśli bałagan to taki w porządku :P

A co do innych?

Szafa? Moja? Misz masz! Mojego chłopaka: na błysk -za moją zasługą...

Kuchnia i zlew na ogół wieczorem pomyte...

Mieszkanie? Daleko mi do co sobotnich, regularnych porządków. Nad czym ubolewam.