2017-07-19

Poniedzielnik (89) - Dlaczego?

Krótko będzie dziś
Nigdy nie znajdę odpowiedzi na pytanie: Dlaczego?
Dlaczego tyle zła w moim życiu? Tyle łez, smutku i całkowitej beznadziei?
Dlaczego znajomi odchodzą?
Dlaczego wokół same dramaty?

Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?

 Przecież NAPRAWDĘ można pięknie żyć.

2017-07-10

Poniedzielnik (88) - Z drżeniem serca

Mam notes. Już kolejny. To drugi taki, gdzie mam tematy z dawnego artjouranala (wyzwania) na Scrapujących Polkach.
Dziś otwarłam na stronie z nr 58. Z drżeniem serca. Pasuje.

To mój najgorszy urlop w życiu. Przysięgłam sobie: nigdy więcej.
Na kolejny urlop wyjeżdżam sama.
Nie wytrzymam dłużej ciszy, milczenia, kłótni, pijaństwa, smrodu i męki pobytu w domu.
Jeszcze całkiem niedawno było porozumienie z Mamą. Teraz nie ma już nawet tego.

Nie wytrzymam czasu przeciekającego przez palce. 
Pięknej pogody, niepotrzebnej mi, skoro nigdzie nie jadę. 
Rozterek, bólu i ...tak, zdrady znajomych.
Już nie.
Dość.

2017-07-03

Poniedzielnik (87) - Czas dla wszystkich jest ten sam

Jakże często słyszę: Nie mam czasu; Gdybym miała czas; Czas płynie szybko....
To nieprawda. Wszystko zależy od jego organizacji lub od...nadmiaru obowiązków.
Jeśli mamy czegoś dużo, za dużo, warto wszystko zaplanować, zorganizować.
Jeśli nam to nie wychodzi i ciągle jesteśmy "do tyłu", to może po prostu ...pewne rzeczy nie są dla nas?

Przeczytałam w "Slow life. Zwolnij i zacznij żyć", że jeśli coś się w nieskończoność odkłada, to może to NIE jest dla nas właśnie?
Przeczytałam, przemyślałam, zweryfikowałam u siebie.
Od razu czuję się lepiej :)


2017-06-19

Poniedzielnik (86) - To, co jest

Co mi przyniósł kolejny Poniedziałek? To samo, co poprzedni. 
Co mnie czeka jeszcze dziś?
Kartkowanie.

Ale...zanim dokończę/rozpocznę, chwilę posiedzę i pomyślę.
Czekam na KIT scrapowy.
I zastanawiam się nad zakupem segregatorów na papiery scrapowe.

To są sprawy, na które mam wpływ.

Na resztę tego, co się u mnie dzieje - wpływu brak.


2017-05-30

Poniedzielnik (85) - Chyba

Chyba mi mija. Przechodzi. Odchodzi. Przestałam walczyć.
Prosić, błagać i rozpaczać.
Nie ma o co ani po co.
Moje życie i zdrowie nie są tego warte.

2017-05-06

Poniedzielnik (84) - Sobota

Nic nie robię.
Oznacza to, że: nie sprzątam, nie gotuję, nie piorę. Tak jakby próbuję odpoczywać.

Pewnie już zakwitł bez. Nie wiem, nie widziałam go.
W moim zapuszczonym ogródku być może są konwalie. Też ich nie widziałam.

Obym jutro zdążyła zobaczyć i zrobić zdjęcia.

Maj. Taki piękny miesiąc. Prawie lato. 

Koło mojego domu sąsiad wyciął przepiękną dziką różę, bo mu "niszczyła plot". 
Takich róż już coraz mniej. Dobrze, że mam ją na zdjęciach. 
Ale brakuje mi tej rośliny, 
co roku wypatrywałam kwitnienia, potem owoców.

Lubię dzikie, zapuszczone ogrody. Stare domy "z duszą". Malownicze okienka i latarnie. 
W kolejnym poście będzie parę zdjęć, starych i nowych.

A poza tym: u mnie bez zmian.



Z ostatniej chwili: znalazłam zdjęcia z zeszłego roku.





 

2017-04-25

Poniedzielnik (83) - ...ale ja wolę sobie poczytać

"Ludzie mówią, że życie to jest to, ale ja wolę sobie poczytać" (Cyceron)

Książki. Odkąd sięgam pamięcią - zawsze wokół mnie były. Najpierw kupowali mi je Rodzice, potem już sporo sama z własnych funduszy. Otaczają mnie wszędzie: w pracy z racji mego zawodu, w domu. 
Do księgarń wchodzę często tylko po to, aby pooglądać, powdychać zapach literatury. 
Targi Książki w Krakowie- uwielbiam!
Nie zasnę bez przeczytania kilku stron.

Moje zasoby literackie ostatnio leżą odłogiem na rzecz scrapu. Pora połączyć jedno z drugim.
Pomysły nadchodzą i odchodzą, niektóre pozostają.

Kotka śpi na parapecie. Przy mnie. Aby tylko być blisko.