2011-05-19

Sielski Pensjonat

Maria Ulatowska:Pensjonat Sosnówka

Notka o autorce (z okładki) : Maria Ulatowska. Czyta całe swoje życie. Pomyślała, że może także coś sama napisać- i tak powstało "Sosnowe dziedzictwo", pierwsza część opowieści o losach Anny Towiańskiej. "Pensjonat Sosnówka" stanowi jego kontynuację. Więcej o Marii Ulatowskiej można przeczytać Na kanapie:)

Nie czytałam "Sosnowego dziedzictwa". Jednakże po sięgnięciu po jego drugą część: "Pensjonat w Sosnówce" nie żałuję swojej decyzji:)
Powieść przedstawia dalsze losy Anny Towiańskiej, spadkobierczyni dworku na Kujawach. Domyśliłam się, że dostała go w spadku. Nie znałam wcześniejszych losów bohaterki, pokrótce rysuje je drzewo genealogiczne rodziny Towiańskich oraz ich przyjaciela, Wacława Malczewskiego. Całe dzieje rodu na podstawie tego drzewa wydają mi się wielce skomplikowane, pozostaje mi więc po "Sosnowe dziedzictwo" sięgnąć, aby swoją wiedzę uzupełnić.
Anna Towiańska rozpoczyna remont dworku z zamysłem przeznaczenia go na pensjonat. Autorka w niezwykle sugestywny sposób kreśli główne postacie: malarza Dyzia, gospodynię Irenkę, małego Florka, psa Szyszki... Odpoczęłam przy lekturze. Las, pensjonat, przyroda, jezioro... I ci nadzwyczajni ludzie, prawie bez wad, zebrani w jednym miejscu, w Sosnówce i pobliskich Towianach. Postacie wyimaginowane prze autorkę, jednakże, muszę przyznać, przez moment uwierzyłam, że gdzieś istnieje naprawdę taki cudowny pensjonat. Perypetie osobiste i uczuciowe, związki między bohaterami, niechlubne zdarzenia z przeszłości- wszystko napisane niezwykle lekko. Z dużą dawką humoru. Z każdą stroną rośnie ciekawość: co dalej? W dodatku jeden wątek nie jest zakończony, pozostaje więc nadzieja, że powstanie część trzecia opowieści. Właścicielka pensjonatu, Anna Towiańska nie poradziła by sobie bez pomocy wspaniałych przyjaciół. Nie jest jednak tak, że każdy z nich jest krystalicznie czysty. Jednakże zadziwia umiejętność przedstawienia postaci bez patetyzmu: po prostu jako zwykłych ludzi.. Zachętą do przeczytania książki mogą być słowa głównej bohaterki: "Okazuje się, że można być szczęśliwym, gdy tylko pomoże się trochę losowi. Albo...kiedy los nam pomoże!".
Maria Ulatowska przywraca wiarę w ludzi, w dobro i uczciwość. Jeśli gdzieś istnieje na mapie świata taki właśnie leśny pensjonat, z takimi cudownymi mieszkańcami oraz personelem, to jadę tam natychmiast!

(Egzemplarz recenzencki, otrzymany dzięki uprzejmości Wydawnictwa Prószyński i S-ka)


Maria Ulatowska, Pensjonat Sosnówka, Prószyński i S-ka, 2011, ss.360

3 komentarze:

http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze...

Warto przeczytać obie części. Mam ten zaszczyt że znam trochę osób z tego środowiska zwanego pisarskim , w tym również Marysię Rysię Ulatowską i gwarantuję również dobrą zabawę przy pierwszej części.

Wykop książkę - Ramona i Natalia pisze...

Witamy sąsiadkę :D

cyrysia pisze...

Czytałam obie książki, jednak bardziej mi przypadła do gustu druga część, czyli,,Pensjonat...''.