Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marai Sandor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marai Sandor. Pokaż wszystkie posty

2015-07-10

Poniedzielnik (62) - Urlop

Wakacje. Urlop. Na te słowa czekam cały rok. 
Tym razem będzie bezwyjazdowo. 
Dwa plany nie wypaliły.
Może tak ma być. 
Czas pokaże. 

I znowu Marai (Dziennik, s. 211)

 "Czas pożera nasze plany. Czas nigdy nie wydawał się tak żarłoczny jak obecnie".


2015-06-15

Poniedzielnik (61) - Tyle do czytania!

"Może zatem dla odmiany, zamiast snuć złowieszcze scenariusze o końcu książki, końcu literatury i powszechnej społecznej niemocie porozmawiamy o tym, co ostatnio przeczytaliśmy".
 (Tygodnik Powszechny, Książki w Tygodniku- I-3/2015; Wstęp: Grzegorz  Jankowicz)

Przydał by mi się taki Tydzień Czytania. Tylko kawa, przysmaki wokół mnie, balkon lub taras i książki. I czasopisma o książkach, o literaturze, o kulturze. I SPOKÓJ.


Co czytacie? U mnie Marai i "Dziennik". Bogate w treść każde zdanie. 
Na początek:  
"Chwile, w których taka cisza - w nas i wokół nas- że zdaje się, jakbym słyszał sekretne tykanie mechanizmu poruszającego świat" (s.5).