2015-08-17

Poniedzielnik (66) - Już nadchodzi

"Oto widzisz, znowu idzie jesień -
człowiek tylko leżałby i spał...
Załóżże twój szmaragdowy pierścień:
blask zielony będzie miło grał."
                                                                 (K.I.Gałczyński) 


źródło

2015-07-20

Poniedzielnik (64) - Vermeer

Dopóki ta kobieta z Rijksmuseum
w namalowanej ciszy i skupieniu
mleko z dzbanka do miski
dzień po dniu przelewa,
nie zasługuje Świat
na koniec świata.
(Wisława Szymborska Vermeer)

(źródło: Wikipedia)

2015-07-13

Poniedzielnik (63) - Trochę foto

Okolica okołodomowa.












Lipiec. Zimno - ciepło. Ciepło - zimno.

A u Wierzyńskiego o lecie jest tak:

 Kazimierz Wierzyński

Na łące 
 

Leżę na łące,
Nikogo nie ma: ja i słońce.

Ciszą nabrzmiałą i wezbraną
Napływa myśl:
- To pachnie siano.

Wiatr ciągnie po trawach z szelestem,
A u góry

Siostry moje, białe chmury,
Wędrują na wschód.

Czy nie za wiele mi, że jestem?

2015-07-10

Poniedzielnik (62) - Urlop

Wakacje. Urlop. Na te słowa czekam cały rok. 
Tym razem będzie bezwyjazdowo. 
Dwa plany nie wypaliły.
Może tak ma być. 
Czas pokaże. 

I znowu Marai (Dziennik, s. 211)

 "Czas pożera nasze plany. Czas nigdy nie wydawał się tak żarłoczny jak obecnie".


2015-06-15

Poniedzielnik (61) - Tyle do czytania!

"Może zatem dla odmiany, zamiast snuć złowieszcze scenariusze o końcu książki, końcu literatury i powszechnej społecznej niemocie porozmawiamy o tym, co ostatnio przeczytaliśmy".
 (Tygodnik Powszechny, Książki w Tygodniku- I-3/2015; Wstęp: Grzegorz  Jankowicz)

Przydał by mi się taki Tydzień Czytania. Tylko kawa, przysmaki wokół mnie, balkon lub taras i książki. I czasopisma o książkach, o literaturze, o kulturze. I SPOKÓJ.


Co czytacie? U mnie Marai i "Dziennik". Bogate w treść każde zdanie. 
Na początek:  
"Chwile, w których taka cisza - w nas i wokół nas- że zdaje się, jakbym słyszał sekretne tykanie mechanizmu poruszającego świat" (s.5).


2015-05-22

Poniedzielnik (60) - Myślowo

Poniedzielnik, a może Przedniedzielnik?

Nie chcę tworzyć nowej kategorii/etykiety na moje przemyślenia. Spodziewajcie się więc Poniedzielników w różne dni tygodnia.

Co przede mną? Tygodnik Powszechny z dodatkiem Książki w Tygodniku.
Bóg nigdy nie mruga Reginy Brett.
Książki. Magazyn do czytania.

Skandalicznie mało czytam o literaturze.. Stąd tez mało postów u mnie na Lectorium. Bo, aby pisać o książkach, o literaturze, o kulturze trzeba o tym najpierw sporo poczytać. Inaczej to nie gra, brakuje słów, porównań, stwierdzeń. Brakuje myśli.

Powoli wracam. Może jeszcze niezbyt systematycznie, ale staram się, chęci wróciły.

Idę sobie poczytać :)







2015-04-25

Poniedzielnik (59-Spóźniony)

Nie jest dobrze i myślę, że nigdy już nie będzie. Nie da się zmienić ludzi. Ciężko jest żyć z myślami, że najbliższym na Tobie nie zależy. Że nie jestem WARTA zmiany.
Nie chcę terapii. Wiem, co tam usłyszę. Jedynym wyjściem jest izolacja od tego, co jest powodem stresu.
Powiało pesymizmem, wiem.
..................................................

Mało czytam, bo przebywam w innego typu papierowym świecie. Tworzę wolno, długo i nie zamierzam tego tempa zmieniać.
..................................................

Odkryłam kilka blogów nieksiążkowych, których czytanie trochę rozjaśnia i pomaga (zakładka w prawej szpalcie bloga.
...................................................

Czuję, że chcę wrócić do pisania tutaj. O literaturze, o kulturze, o sztuce, o architekturze... 
Chłonę kulturę, gdziekolwiek się znajdę lub wyjadę. Chciałabym pisać "od siebie", szczerze, bo tylko prawda jest najważniejsza.
 ..................................................

Nie chcę, aby wyłącznie smutek był w tym Poniedzielniku. Bywa, że mnie coś cieszy: dwie nowe filiżanki (pomarańczowa i granatowo-fioletowa (indygo???) - prezent od koleżanki z pracy. Kawa na balkonie, radość na twarzy mej uczennicy, którą spotkałam w cukierni, zachwyt nad moimi kartkami. Jestem wdzięczna za bezinteresowną pomoc przyjaciółki, za wiosenne słońce, uśmiech nieznajomych, wolne soboty.
..................................................

Coś jednak literackiego jest w planach, gdyż zakupiłam "Dziennik" Sandora Marai. Będe go długo czytać   zapewne, ale co tam!
 ..................................................

Na balkonie pajęczyny. A niech sobie są! W głowie projekty kartek i Kazimierz Dolny.
 ..................................................

Co sobie cenię? Moja pracę i ludzi, z którymi mam szczęście pracować. Ludzkie zrozumienie i empatię. Życzliwość i bezinteresowność, której ostatnio dane mi było doświadczyć (K. - dziękuję!)
  ..................................................

Jeszcze niedawno wydawało mi się, że źle zarządzam czasem. Ale skoro nadążam, nie nawalam i raczej jestem "na czas", to chyba nie jest źle.
 ..................................................

Ten (przed)poniedzielnikowy post przyszedł do mnie na balkonie. Jest ciepło, 22 °C.
Przelałam myśli na papier, widocznie nadszedł na to czas.
..................................................