2011-08-07

Poniedzielnik (26)- Wydarzenia sierpniowe

Jestem w trakcie urlopu. Podróżuję, czytam...zaległe numery "Bluszcza", "Spotkań z Zabytkami" i "Archeologii Żywej". I książki, oczywiście, choć chyba w mniejszej ilości. Chętniej zabieram w podróż czasopismo. Już jutro zaczyna się moja kolejna wyprawa do Kazimierza Dolnego- miasteczka, które niezmiennie mnie zachwyca od czterech lat. Dwa dni temu wróciłam ze Szczawnicy- coś mi się zdaje, że Pieniny będą częstym celem moich wypadów. W Szczawnicy bardzo często przebywał Henryk Sienkiewicz jako kuracjusz, wystawiono mu tam pomnik. 
 

Robię sobie małą przerwę od komputera i Internetu. Po powrocie ze swoich wojaży pojawią się na blogu relacje, a także recenzje. Czeka na opisanie "Na wschód do Tatarii" Roberta Kaplana. Zaczęłam także "Niedzielę, która zdarzyła się w środę" Mariusza Szczygła. W ogóle, reportaż stał się ostatnio moim ulubionym literackim gatunkiem.
W podróż do Kazimierza zabieram jeden ze starych, niedoczytanych "Bluszczów". W trakcie chcę nabyć najnowsze "Zwierciadło" i "Panią". Urlop kojarzy mi się jakoś z tymi pismami, jadąc autobusem czytam "od deski do deski". 
 

 "Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku."
(Autor nieznany)
 


2011-07-27

Zwyczajne życie

Kajsa Ingemarsson: Żółte cytrynki


Notka o autorce (z okładki): Kajsa Ingemarsson (ur.1965),  poczytna pisarka szwedzka o niezwykle ciekawym życiorysie. Zajmowała się tłumaczeniami, aktorstwem i pisaniem scenariuszy. Pracowała dla radia i telewizji, ale także dla kontrwywiadu. 



Nazwa serii "Książki do czytania", w której ukazały się "Żółte cytrynki" doskonale odzwierciedla klimat powieści.  To książka do złapania oddechu w deszczowe popołudnie. Książka, przy której czas mija szybko, która nie skupia się na drobiazgowości charakterów bohaterów. Ot, takie zwyczajne życie codzienne w Szwecji. Z kłopotami, miłosnymi rozterkami, sąsiadami i znajomymi. 

Po stracie posady w prestiżowej restauracji, Agnes nie za bardzo wie, co ze sobą począć. Jakby tego było mało, na dodatek opuszcza ją narzeczony. Dziewczyna jednakże nie poddaje się tak łatwo. Po odwiedzeniu rodziny na przedmieściach Sztokholmu i spędzeniu chwil na rozpamiętywaniu przeszłości, postanawia wziąć się w garść. Dawny znajomy otwiera restaurację. Agnes zatrudnia się w niej jako kelnerka. Wydaje się, że dobrej passy Agnes nic już teraz nie przerwie...
Kasja Ingemarsson opisuje świat zwykłych ludzi. W "Żółtych cytrynkach" brak blichtru, wielkich pieniędzy, a nawet wielkich namiętności. Bohaterowie przyjaźnią się, kochają, plotkują...tak zwyczajnie, jak niejeden z nas.  W opowieść jest także włączona mała intryga, zręcznie opisana i wpleciona w treść.  
W książce brakowało mi bardziej rozbudowanego języka, większego wglądu w bohaterów, trochę raziła mnie prostota stylu Ingemarsson. Nie do końca mi takie powieści odpowiadają. Być może wolałabym trochę więcej wątków, zawiłych sytuacji, może więcej niedomówień. 
Powieść utwierdza w przekonaniu, że rodzina i przyjaciele to najważniejsze rzeczy na świecie. Jeśli dobrze układa nam się życie rodzinne, mamy wypróbowanych znajomych- życie, pomimo wielu niedogodności, zawsze znajduje nam właściwe rozwiązania. I takie, moim zdaniem, jest przesłanie "Żółtych cytrynek".

(Egzemplarz recenzencki, otrzymany dzięki uprzejmości Wydawnictwa słowo/obraz terytoria)



Kajsa Ingemarsson, Żółte cytrynki, Wydawnictwo słowo/obraz terytoria, 2009, ss. 304

2011-07-21

Nieoczekiwana zmiana

Teresa Anna Aleksandrowicz: Cudowne życie Staśka 
i innych aniołów 

Notka o autorce (z okładki): Teresa Anna Aleksandrowicz (ur.1946). Od 26 lat mieszka w Niemczech. Pracuje jako pielęgniarka nocna. Fascynacje jej życia to rodzina, literatura, malarstwo (maluje obrazy), muzyka, ludzie i własny ogródek. Laureatka Konkursu Literackiego Uniwersytetu Gdańskiego na Prozę.




"Cudowne życie Staśka i innych aniołów" to przewrotny tytuł.  Zanim zaczęłam czytać, myślałam, że w książce będzie dużo magii, metafizyki, światów nierealnych i nie wiadomo, czego jeszcze. A tu proszę: trzy wesołe staruszki.
Natalia, Wanda i Marysia to wieloletnie przyjaciółki. każda o innym temperamencie: Natalia- domowniczka, żyjąca w świecie książek i muzyki; Wanda- wiecznie wyszukująca u siebie choroby wdowa; Marysia- "wolontariuszka", spełniająca się w gotowaniu dla marginesu społecznego.  Stasiek to ich jakby podopieczny, którego życie nie rozpieszczało. Poniekąd wychowanek Natalii. Wszystkie trzy panie pomagają mu finansowo oraz dokarmiają. A skąd anioły w tytule? Żeby wiele nie zdradzić- anioły są jak najbardziej ludzkie. W życiu Natalii przypadkiem pojawia się znany pianista Jerzy oraz jego ojciec, Michał. Między dwoma staruszkami (tak, tak, osiemdziesiątka na karku) pojawia się uczucie, które zaskakuje ich samych, a także najbliższe otoczenie. Jeszcze dochodzi wątek niespodziewanego bogactwa. Ot, i historia gotowa...
Powieść jest pełna humoru, dowcipnych dialogów, a także myślowych monologów. Główne bohaterki pomimo podeszłego wieku mają młode serca.  Teresa Aleksandrowicz stworzyła opowieść zabawną, i choć pewne elementy książki można z góry przewidzieć, czyta się jednym tchem.
Brakowało mi tylko rozwinięcia wątku Staśka oraz związków jego matki z Natalią. Także pewna tajemnica Michała z przeszłości, mogłaby być w książce bardziej rozbudowana.  Lektura jest przyjemna, relaksująca, w sam raz na czytanie na urlopie. Miło sobie uświadomić, że szczęście można znaleźć niezależnie od wieku i że przepowiednie się spełniają.

(Egzemplarz recenzencki, otrzymany dzięki uprzejmości Wydawnictwa Prószyński i S-ka)



Teresa Maria Aleksandrowicz, Cudowne życie Staśka i innych aniołów, Prószyński i S-ka, 2011, ss. 432

2011-07-20

Pani od kryminałów

Agata Christie: Autobiografia 


Notka o autorce: Agata Christie (1891-1976), pisarka. Urodziła się w Torquay (Anglia). Pierwszym mężem był Archibald Christie. Ślub zawarła w 1914 r., podczas przepustki narzeczonego. Kiedy Archie wrócił na front, Agata podjęła pracę w aptece, gdzie zaczęła się interesować truciznami. Pierwszą powieścią była "Tajemnicza historia w Styles" (1920 r.), w której wprowadziła belgijskiego detektywa, Herkulesa Poirot. Poirot wystąpił w 33 powieściach. Natomiast panna Marple debiutowała w tomie "Trzynaście opowiadań". Po rozwodzie z Archim (1928 r.) pisarka wyrusza w podróż na Bliski Wschód, gdzie poznaje swojego drugiego męża, archeologa Maxa Mallowana. Także w 1930 r. ukazuje się jesj głośna powieść "Morderstwo na plebanii". W 1965 r. publikuje sztukę "Pułapka na myszy". Agata Christie umiera w 1976 r.



W Przedsłowiu do swojej "Autobiografii" Agata Christie pisze: "Powinnam pracować nad powieścią kryminalną, ale w zgodzie z naturalnym pragnieniem pisania zachciało mi się zupełnie nieoczekiwanie napisać autobiografię. Pragnienie to, jak mi mówiono, ogarnia prędzej czy później każdego. I nagle też ogarnęło mnie".
Pisarka jest mi dosyć dobrze znana. Wiele lat temu często sięgałam po jej historie kryminalne, pamiętam nawet serię "Z jamnikiem"- małe, czarne książeczki Wydawnictwa "Czytelnik". "Morderstwo w Orient Expressie", "Śmierć na Nilu" utkwiły mi w pamięci także jako filmowe adaptacje. "Autobiografii" byłam bardzo ciekawa,  liczyłam na smaczki literackie oraz opisy twórczego znoju. Rozczarowałam się, gdyż książka nie zawiera opisów "trudów tworzenia"jednakże poznałam wiele szczegółów z długiego życia pisarki.
Agata Christie nie od razu myślała o karierze literackiej. Pisarstwo traktowała zarobkowo, lekko i łatwo przychodziło jej konstruować nowe fabuły, aby po prostu utrzymać się przy życiu. Dokonywała chłodnej kalkulacji: na jaki czas starczy jej zarobionych za książkę pieniędzy.
Autobiografia rozpoczyna się od opisu sielskiego wręcz dzieciństwa pisarki. Mieszkała w Ashfield- dom ten był jest ukochanym miejscem przez całe życie. Szczegółowo opisuje zabawy, codzienne czynności, ulubione zwierzęta. Agata Miller uważana była za osobę małomówną, "powolną".  Beztroskie życie przerywa śmierć ojca. Rodzina powoli ubożeje. Okres dorastania pisarki to czas bez ambicji. Pisze o sobie: "Wiedziałam, że w niczym nie jestem specjalnie dobra". Liczne perypetie z kolejnymi nianiami, uczenie się języków, gry na fortepianie. Wszystkiego po trochu, jednakże nie było żadnej dziedziny, w której przyszła pisarka by się wyrózniała.  Jednkaże... 
"Pewnego nieprzyjemnego zimowego dnia leżałam w łóżku, powracając do zdrowia po grypie. Nudziłam się jak mops. Zajrzała do mnie matka.
-Dlaczego nie napiszesz jakiegoś opowiadania?- spytała. (...)
-Och, nie wydaje mi się, żebym potrafiła.  (...)
-Przecież nie wiesz, czy potrafisz- zauważyła matka- bo nigdy nie próbowałaś.(...)".
Nastoletnia Agata napisała wówczas kilka opowiadań. Otrzymała pochlebną opinię od przyjaciela rodziny, pisarza Edena Philipottsa. Niestety, żedne wydawnictwo nie wydało jej początkującej twórczości.
Znajomość i dosyć szybki ślub z Archibaldem Christie zbiega się z wybuchem I wojny światowej. Archie służy w lotnictwie, Agata zatrudnia się najpierw jako sanitariuszka, następnie jako aptekarka. Małżeństwo rozpada się, Agata zostaje sama z córką Rosalind...
Odnoszę wrażenie, że od tego momentu życie pisarki nabiera tempa i kolorytu. Wyrusza w podróż Orient Expressem na Bliski Wschód. Poznaje wtedy swojego drugiego męża, archeologa Maxa Mallowana, młodszego od niej o kilkanaście lat.
Zaczyna pisać coraz więcej. Czasem po kilka kiążek na rok. Myślę, że szczęście w małżeństwie, spokojne warunki do pracy oraz dostatek miały tutaj niebagatelne znaczenie.
Agata Christie napisała ponad 90 powieści. Jest ciagle wznawiana i lubiana. Choć to kryminały trochę już dzisiaj staroświeckie, ale jednak ponadczasowe ze wzgędu na specyficznych bohaterów: Herkulesa Poirot (w książce Agata wyjaśnia, kiedy wpadła na pomysł stworzenia tej postaci) oraz pannę Marple.  Pisarka miała ciekawe życie, ponadto bardzo interesowała się archeologią. Do pisania wystarczał jej dobry mocny stół i maszyna. 
"Autobiografia" ilustrowana jest zdjęciami z różnych lat życia Agaty Christie. Ciekawie jest zobaczyć pisarkę jako dziecko, obejrzeć zdjęcia rodziny oraz kolejnych domów autorki. W zakończeniu pisze:"Odbyłam podróż(...)nie ograniczały mnie ani czas, ani przestrzeń. Mogłam przystanąć, gdzie dusza zapragnie, skakać w tył i w przód wedle woli". Do końca życia najbardziej tęskni za Ashfield- domem, gdzie upłynęły jej najszczęśliwsze lata życia.


(Egzemplarz recenzencki, otrzymany dzięki uprzejmości księgarni Matras)


Agata Christie, Autobiografia, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2011, ss. 480

2011-07-11

Poniedzielnik (25)- Droga

W piątym, letnim numerze Archipelagu przede wszystkim eksplorujemy znaczenie DROGI.

Rozmawiamy z Tomkiem Grzywaczewskim, młodym zapaleńcem, który wraz z dwoma kolegami wyruszył w sześciomiesięczną podróż śladami Witolda Glińskiego, jednego z więźniów uciekających z rosyjskiego obozu pracy, opisanymi w słynnej książce Sławomira Rawicza Długi marsz. Analizujemy relacje himalaistów z górami, które w szczególny sposób pozwalają poznać lepiej samego siebie. Dumamy nad podróżami Petera Matthiessena i Iana Bakera, których wędrówki zaskoczyły ich samych, odnaleźli bowiem coś znaczenie ważniejszego niż to, czego szukali. Śledzimy rozwój Paula Theroux jako pisarza i podróżnika, dla którego podróż stanowi rodzaj sztuczki magicznej, dającej możliwość zniknięcia na pewien czas w świecie. Tomek Michniewicz zdradza nam, jakie były początki jego fascynacji podróżami, które zaowocowały napisanem Samsary. Na drogach, których nie ma, opowiada o kulisach powstania książki i dzieli się refleksjami na temat różnic kulturowych, krajów Azji i swego miejsca na ziemi. Słuchamy polskich reporterów opowiadających, jakie cechy trzeba posiadać i rozwijać, by pójść w ich ślady, jak rozmawiać z ludźmi i jak wykształcić warsztat reportera. Oddając się refleksjom nad książkami o tragedii rwandyjskiej i filmem Walc z Baszirem, zastanawiamy się, jak żyć przeszedłszy przez piekło na ziemi, jak odnaleźć w sobie na powrót człowieczeństwo. Pochylamy się nad żyjącymi wiele lat temu kobietami-podróżniczkami, przecierającymi szlaki kobietom dziś odważnie pchającym się w paszczę przygody. A czującym niedosyt podpowiadamy, po które książki warto sięgnąć, by zgłębić zagadnienie drogi jeszcze dokładniej.

Analizujemy motyw wędrówki w powieściach Salmana Rushdiego, mistrzowsko lawirującego między kontynentami, kulturami i tożsamościami, prezentującego bohaterów w wiecznym stadium metamorfozy. Mariusz Szczygieł opowiada nam o swoich rodzicach, o fascynacjach książkami z dzieciństwa i młodości, pierwszych próbach pisania, bohaterach swoich reportaży i niechęci do fikcji, okraszając wszystkie wypowiedzi zabawnymi anegdotami. Antonia Lloyd-Jones, angielska tłumaczka wielu znakomitych polskich książek, zdradza, jak pracuje jej się z pisarzami, których dzieła przekłada na język angielski, wyjaśnia, jak przebiega proces tłumaczenia, diagnozuje rynek wydawniczy i tłumaczeniowy i wyjawia nam, których polskich pisarzy darzy szczególnym uczuciem. Relacjonujemy spotkanie z Colinem Thubronem, którego ostatnia książka dotyczy podróży do świętej góry Kailas w Tybecie, i który wybrał się w wędrówkę próbując zgłębić relacje człowieka ze śmiercią. Zatrzymujemy się nad światem Alfreda Kubina, pisarza i rysownika cierpiącego na schizofrenię, który w swych dziełach szukał odpowiedzi na sens istnienia i w filozofii Wschodu usiłował odnaleźć spokój duszy. Rozpatrujemy związek między esejem Michaela F. Gibsona, obrazem Pietera Bruegla Droga krzyżowa a filmem Lecha Majewskiego Młyn i krzyż, patrząc z różnych perspektyw na każde z dzieł i analizując je na wielu płaszczyznach.

Przybliżamy twórców projektu wydawniczego „miska ryżu” i publikowane przez nich przepiękne i z niezwykłą starannością opracowane nauki mistrzów buddyjskich. Skupiamy swą uwagę nad poezją Adama Zagajewskiego z najnowszego tomiku Niewidzialna ręka, w którym poeta przenosi czytelników do swego dzieciństwa, w inny wymiar czasoprzestrzenny. Zwiedzamy Stambuł z książkami Orhana Pamuka pod pachą, wędrując krętymi uliczkami, oddając się melancholijnemu nastrojowi nad Bosforem i próbując rozgryźć naturę tego jedynego w swoim rodzaju miasta. Zastanawiamy nad tradycjami kulinarnymi polskiej kuchni i smakami dzieciństwa i pieczemy pyszne lubelskie cebularze. Zuzanna Orlińska rozmawia ze swoimi rodzicami, Wandą i Bogusławem Orlińskimi, których ilustracje zapewne większość z Was dobrze pamięta z dzieciństwa. Państwo Orlińscy wspominają początki kariery i realia pracy ilustratora kilkadziesiąt lat temu, dumają nad zmianami, jakie zaszły po 1989, zwierzają się z trudów i radości pracy ilustratora i grafika i poddają ocenie własne prace. Piszemy o kampanii bibliotekarzy „Olej stado! Bądź czarną owcą!”, która ma na celu uświadomienie, jak ważną rolę w społeczeństwie pełnią biblioteki, ma promować czytelnictwo wśród Polaków i podkreślić konieczność integracji środowiska bibliotekarzy. Jak w każdym numerze, tak i w tym nie zapominamy o przybliżeniu nagrodzonych w ostatnich miesiącach pisarzy i ich książek, zarówno w Polsce jak i poza jej granicami. Relacjonujemy, jak wyglądały obchody Światowego Dnia Książki w Londynie, Berlinie i Karaczi oraz jak przebiegał happening czytelniczy w Gliwicach. W piśmie nie brakuje również recenzji książek wydanych na rynku polskim, brytyjskim, czeskim i niemieckim.

Organizujemy aż trzy konkursy. Tradycyjnie na samym końcu magazynu znajdziecie cykliczny konkurs – tym razem polega on na odgadnięciu rebusów. Wprowadzamy też stały konkurs na recenzję oraz ogłaszamy jednorazowy konkurs z okazji Światowego Dnia Książki. Zapraszamy gorąco do wzięcia udziału we wszystkich!

 

Jestem pełna podziwu dla redaktor naczelnej "Archipelagu", Kamili Kundy, piszącej z Londynu ("Chihiro o świecie":  www.chihiro.blox.pl). Podziwiam za pomysł na redagowanie fantastycznego internetowego czasopisma i za wytrwałość. Życzę, aby "Archipelag" zaczął się w przyszłości ukazywać w wydaniu papierowym. Jak na razie, drukuję. I czytam, czytam, czytam...

2011-07-04

Poniedzielnik (24)- Deszcz

Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje. (Paulo Coelho "Piąta Góra")

Lipiec jeszcze dzisiaj trochę deszczowy, ale  już z niewielkimi słonecznymi przebłyskami.  Jestem w połowie  autobiografii Agaty Christie. Zadziwia mnie fakt, że jak na razie,  sławna w przyszłości pisarka jeszcze nie zaczęła na dobre kariery literackiej. Książkę czyta się jak powieść. Niebawem o niej napiszę.

2011-06-27

Poniedzielnik (23)- PaperMint

Czy ktoś już kupił i czytał nowe pismo o książkach "PaperMint"? Bo jak na razie, wydaje mi się jakieś nierealne do zdobycia. Wprawdzie mieszkam w niewielkiej miejscowości, ale pytałam w kilku kioskach- nikt o takim piśmie nie słyszał! Czy w ogóle się ukazało?;)

 
Na stronie  pisma na Facebooku czytamy:
"Kochasz książki? Interesujesz się designem i modą? PAPERmint jest właśnie dla ciebie. To jedyny na polskim rynku lifestylowo-literacki magazyn skierowany dla wszystkich tych, dla których czytanie jest trendy. Co warto kupić? Co się czyta? Podpatrujemy księgarnie i wybieramy dla was tylko to, co najlepsze."

Zapowiada się ciekawie, tylko gdzie to czasopismo przejrzeć? A może w grę wchodzi tylko prenumerata?